Kiedyś tak robiłem FBW 15-10-5, ale ławeczkę zabrali i szlag trafił trenowanie, potem sądziłem, że bez niej to już nie ma sensu, a teraz znowu zaczynam, gdyż wychodzę z założenia, że dla chcącego nie ma nic nie możliwego

Wiesz to co napisałeś by było dobre, tylko jak to mam odnieść do nóg? skoro tam mam tylko ciężar własnego ciała i do pompek...
Pokombinuję może uda mi się drążek skołować to dam na plecy oprócz wiosłowania podciąganie, na klatę wezmę nogi na podwyższenie, barki i nogi będą tak jak są teraz, na bica i trica coś wymyślę

Pomyślę nad tym, ale póki co na razie tak będę jechał, chyba tak szybko mięśnie nie przyzwyczają się do treningu