Cieszyłem się na trening jak nigdy (ponad tydzień klatki nie robiłem, choroba itp), WL poszło super a potem te pompki mi popsuły resztę

ŚRODA
Klatka + Triceps
1. Wyciskanie płasko 4-5 serii (10x50kg)+(8x55kg)+(4x60kg)+(2x65kg)+(14x50kg)
2. Wyciskanie skos górny 12-6 4x (12+10+8+6) +15-20 pompek między seriami (12x25kg+20 pompek)+(10x30kg+20 pompek)+(8x35kg+20 pompek) no i bach coś się zaczęło psuć zamiast 6x było (4x40kg)
3. Wyciskanie skos dolny 12-8 3x (12+10+8) (10x40kg)+(9x45kg)+(7x45kg)
4. Rozpiętki 12-10 3x (12+10+10) hantle 8kg więcej nie mogłem
5. Unoszenie hantla wzdłuż tułowia w podporze 12-8 3x (12+10+8) 6kg+6kg+6kg
6. Fracuzkie wyciskanie leżąc 12-8 3x (12+10+8) 20kg+22,5kg+25kg
7. Ściąganie linki wyciągu 12-8 3x (12+10+8) (5 o. x 12p.)+(5 o. x 10p.)+(6 o. x 8p.)
To co na dzisiejszym treningu się działo to słów brak, następnym razem odpuszczę sobie te pompki.
Kilka razy poprostu nie miałem siły wypchnąć sztangi (te niedokończone serie).
Szok, szok, szok...


