Kawaguchi: zniszczę Pudzianowskiego
- Przylecę do Polski i zniszczę Pudzianowskiego - powiedział przed walką z Mariuszem Pudzianowskim Yusuke Kawaguchi. Polak będzie walczył z Japończykiem podczas XIII edycji Konfrontacji Sztuk Walki.
Jakie dajesz szanse Mariuszowi na wygranie walki siódmego maja?
- Walka odbędzie się na jego podwórku, ale z tego co zobaczyłem w jego debiucie, muszę powiedzieć, że jego szanse na wygranie są bardzo małe. On cały czas jest nowicjuszem w świecie MMA, a ja mam dwanaście zawodowych pojedynków. Doświadczenie odegra dużą role w tym pojedynku. Co tutaj dużo mówić, rozszarpię Pudziana. Po naszej walce cały świat się dowie, kto jest wojownikiem MMA, a kto dopiero chciałby nim zostać.
Jakie są najmocniejsze i najsłabsze strony stylu Pudzianowskiego? Czy Mariusz ma szansę na wielką karierę w MMA?
- Siła to na pewno jego najmocniejsza broń. Najsłabsza strona to brak doświadczenia. Nie mam pojęcia jak radzi sobie w parterze, więc ciężko coś powiedzieć o jego umiejętnościach zapaśniczych. Na razie jest tylko znany w Polsce. MMA to sport walki, zawody Strongman to nie jest sport walki, więc ciężko przewidywać jak poradzi sobie w MMA, bo to zupełnie inna dziedzina.
Która walka była najtrudniejsza w twojej karierze?
- To była ta w organizacji M-1. To moja jedyna porażka w karierze.
Byłeś kiedyś w Polsce? Wiesz coś o Polakach?
- Nie, nigdy nie byłem w Polsce i dlatego jestem bardzo podekscytowany tym wyjazdem. Bardzo doceniam to, że Martin, promotor KSW, wybrał mnie do walki wieczoru, odwdzięczę się dając dobrą walkę. Przylecę do Polski i zniszczę Pudzianowskiego.
Których polskich zawodników cenisz najbardziej? Znasz jakichś osobiście?
- Znam tylko Mameda Khalidov i Pawła Nastulę. Khalidov jest znakomity, ma dużą szansę by zostać już niedługo mistrzem Sengoku.
Chciałbyś się zmierzyć z Pawłem Nastulą?
- Pewnie, po tym jak pokonam Mariusza pewnie będziecie wszyscy chcieli, żebym tutaj wrócił i wygrał z kolejną polską gwiazdą, prawda? (śmiech)
Rozmawiał Artur PrzybyszŹródło: wp.pl
Autor postu otrzymał pochwałę